środa, 26 lutego 2014

Afrykański rytuał na ciele - Odmładzające mleczko do ciała

Witajcie Kochani,

Jesteście ciekawi, jakie afrykańskie rytuały odprawiałam na swoim ciele z użyciem odmładzającego mleczka do ciała???

No cóż... Żeby wyglądać pięknie, młodo i kobieco warto sięgać po różne sposoby ;)))

Ja tym razem postawiłam na mleczko do ciała, które można zakupić za ok. 10-12zł.

Pochłonięta gorącym klimatem Czarnego Lądu chciałam poczuć na swojej skórze rozpalającą iskierkę ciekawości i magiczności tego miejsca... Otwierając smukłą buteleczkę, przypominającą kształtem afrykańskie piękności poczułam woń tak ciepłą, otuloną dymem afrykańskiego ogniska, który przemawiał do mnie w magiczny sposób....

Zapach jest o wiele bardziej subtelniejszy niż peelingu, o którym Wam już pisałam - KLIK  co w moim przypadku działa na jego korzyść...

Oprócz aromatu słodkich daktyli i kokosu czuję zatopiony w kosmetyku zapach pierników w kształcie serca...  Otulający aromat wanilii pełen prostoty ale też i intensywności oraz przebijający się przez ten słodki aromat korzenna nutę, nadającą mu charakteru i pewnej zadziorności...


Kosmetyk w znaczny sposób różni się temperamentem od swojego poprzednika. Jest to jego łagodniejsza i spokojniejsza strona, która otacza moją skórę ciepłem, wyrozumiałością i bezpieczeństwem.

Jego konsystencja idealnie współgra z delikatnym i spokojnym zachodem afrykańskiego słońca...


Kremowo - mleczna konsystencja jest tak lekka, niczym unoszący się dym, otulający nasze ciało... Wchłania się on w moją skórę tak szybko i idealnie, jakby chciał zamieszkać w niej na zawsze i zapewnić mi komfort oraz beztroski czas dnia codziennego.


Moja skóra po jego zastosowaniu jest bardzo dobrze nawilżona i dopieszczona... Jej delikatność i aksamitność w dotyku pozwala mi rozkoszować się jej wspaniałością...

Jeśli skóra naszego ciała jest przesuszona, to mleczko to będzie musiało ustąpić miejsca bardziej treściwym kosmetykom, jednakże przy skórze normalnej, jego nawilżenie jest wystarczające.

Ciepły aromat unosi się na skórze jeszcze przez długi czas po jego zastosowaniu, ale delikatność i subtelność tego zapachu pozwala poczuć mi się pewnie i przyjmować spokojnie trudy codziennego dnia...

A Wy co o nim sądzicie???

Luxly

4 komentarze:

  1. Mmm kokos... uwielbiam ten egzotyczny zapach :) jeżeli pojemność jest nie mniejsza niż 200 ml to dorzucę do swojego zamówienia w esklepie :)

    OdpowiedzUsuń