poniedziałek, 17 lipca 2017

Morskie głębiny w kosmetykach? - tylko z Lirene Mineral Collection

Pamiętacie jak jakiś czas temu pokazywałam Wam śliczną przesyłkę od marki Lirene?  To właśnie tam znalazłam kosmetyki, które zabrałam ze sobą na wakacje ;) Dziś chciałabym troszkę więcej Wam o nich opowiedzieć ;)



Czerpiąc inspiracje z sił natury, zespół Ekspertek Lirene stworzył linię balsamów Mineral Collection, których formuły zawierają starannie dobrane składniki aktywne, takie jak minerały z Morza Martwego, Koral Morski czy Jedwab Morski. Balsamy i mgiełka doskonale pielęgnują skórę ciała, nadając jej aksamitną gładkość i pozostawiając subtelny, świeży zapach.

Lekki balsam odżywczy do ciała zamknięty jest w przyjemnej dla oka tubce o pojemności 200 ml z zachowaniem świeżej i morskiej kolorystyce ;)



Jego konsystencja jest bardzo lekka i aksamitna, która stanowi idealne rozwiązanie na ten letni czas. Dodatkowo balsam wchłania się natychmiastowo otulając nasze ciało delikatnym nawilżeniem i przyjemnym, lekkim i subtelnym aromatem. 



Aksamitność aplikacji potęgują zawarte w nim niewielkie granulki, które w zetknięciu ze skorą rozpuszczają się i uwalniają swoje właściwości pielęgnacyjne. Skóra po jego zastosowaniu jest wygładzona, delikatnie nawilżona i ujędrniona. 



Balsam świetnie się spisuje w różnych sytuacjach, a jego cena 15,99zł jest godna polecenia. Ja stosuję go zarówno rano jak i wieczorem. Ale powiem Wam szczerze, że zachwycił mnie po zażyciu kąpieli słonecznych. Lekko zaczerwieniona skóra została ukojona dzięki temu kosmetykowi. Schłodził i nawilżył miejsca podrażnione dając ukojenie moim ramionom... Jestem naprawdę pod wrażeniem tego kosmetyku ;)

Drugim kosmetykiem jest olejkowa mgiełka do ciała zamknięta w 195ml opakowaniu z atomizerem.



Jako, że jest to produkt dwufazowy przed użyciem należy nim wstrząsnąć, a następnie aplikować go na ciało. Przed użyciem zastanawiałam się, czy nie będzie on za tłusty na ten letni czas, ale bardzo się myliłam. Mgiełkę rozprowadza się bardzo szybko, wchłania się natychmiastowo i mam wrażenie, że jest jeszcze bardziej delikatna niż lekki balsam do ciała.



Jego zapach jest bardzo zbliżony do swojego poprzednika - lekki, świeży, delikatny, ale... No właśnie - spodziewałam się tutaj czegoś bardziej wakacyjnego i dłużej pachnącego. W tym przypadku wyczuwam tylko aromat podczas aplikacji, później gdzieś się ulatnia, a szkoda, bo nastawiłam się, że otuli on swoim aromatem moje ciało na długi czas. Jeśli chodzi o samo działanie produktu to jestem na tak. Olejkowa mgiełka nie pozostawia po sobie lepkiej warstwy na skórze, subtelnie nawilża i rozświetla moje ciało. Cena produktu to ok. 19,99zł.



Produkty Lirene z linii Mineral Collection to był świetny wybór na lato. Jestem z nich zadowolona i polecam osobom chcącym delikatnych, nawilżających produktów na ten wakacyjny czas ;)

Szczęśliwego dnia!

Kasia

20 komentarzy:

  1. Świetna jest ta linia, jestem z tych kosmetyków bardzo zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? Ja również bardzo je lubię ;)

      Usuń
  2. Prodkty wyglądają całkiem fajnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już sama szata graficzna przyciąga uwagę. Widać udała im się ta seria :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się ta linia, choć fanką tej firmy jakoś nie jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również mam kosmetyki z tej serii,ale wciąż czekają na swoją kolej do zużycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to czekam na opinię, jakie będą Twoje wrażenia ;)

      Usuń