środa, 8 lutego 2017

Żel punktowy na miejscowe zmiany mikrozapalne 2% H2O2 - Pharmaceris

Kochani ;)

Chyba nie pisałam Wam tego tutaj, ale od pewnego czasu moja cera szaleje na całego, co ma odzwierciedlenie w różnych niespodziankach skórnych... Dlatego też od pewnego czasu sięgam po produkty, które pozwalają mi zwalczyć te niedoskonałości... I właśnie dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam kilka słów o jednym z nich, a jest nim żel punktowy na miejscowe zmiany mikrozapalne 2% H2O2 - Pharmaceris.




Preparat przeznaczony do miejscowego stosowania bezpośrednio na zmiany trądzikowe (wykwity podskórne, krosty, grudki) w celu natychmiastowego działania przeciwtrądzikowego.
Preparat zawiera stężoną 2% formułę H₂0₂ oraz kwas salicylowy. Wykazuje natychmiastowe działanie molekularne na zmiany trądzikowe. Skutecznie przyspiesza ustępowanie istniejących zmian trądzikowych, zmniejsza ich wielkość oraz widoczność. Zapobiega rozwojowi szpecących niedoskonałości. Działa kojąco i łagodząco, zmniejszając zaczerwienienia oraz wspomaga proces regeneracji skóry. 

Skład:
Aqua, Poloxamer 407, Hydrogen Peroxide, Salicylic Acid, Panthenol, Phytic Acid.

Pojemność: 10 ml

Cena: ok. 30 zł


Żel jaki skrywa się w tubce jest gęsty i lepki, dzięki czemu idealnie trzyma się miejsca w którym go nałożymy i nie spływa z niego. Po jego nałożeniu stosunkowo szybko zasycha zmieniając swoją barwę od przeźroczystej, do białego koloru. 

Jeśli chodzi o jego działanie to bywa z tym różnie. Niektóre niedoskonałości znikają bardzo szybko, natomiast na niektóre kompletnie nie ma wpływu. 

Oczywiście zmiany skórne są przez niego zasuszane, ale nie jest to efekt długotrwały. Zmiany goją się, ale w zależności od niedoskonałości ich tempo jest bardzo zróżnicowane. Mi najbardziej zależało na pozbyciu się moich "nielubianych" gości z policzka i z brody, które co pewien czas się pojawiają i tutaj się zawiodłam. Fakt, że zostały one wysuszone i zmniejszyły się, jednak widocznie ma za słabe działanie, aby zniwelować je całkowicie.


A może Wy coś polecicie mi na takie kobiece niedoskonałości i co u Was się sprawdziło? 

Kasia

2 komentarze:

  1. Ja kiedyś używałam Sudocrem i sprawdzał się fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja cera się uspokoiła,ale wiem,że to cisza przed burzą,wystarczy kilka upalnych dni i da mi się we znaki .

    OdpowiedzUsuń