środa, 21 września 2016

Zmysłowy olejek do ciała - Bielenda

Jesienna aura sprzyja długim wieczorom przy zapalonej świeczce, kubku gorącej herbaty w dłoni i długiej kąpieli... O tej porze roku stawiam na nawilżenie mojego ciała, a dzięki multifazowemu olejkowi staje się to osiągalne.


Marka Bielenda zaskakuje na każdym kroku. Tym razem barwna kolorystyka zmysłowego olejku do ciała skupia moją uwagę i pozwala cieszyć się pięknie nawilżonym ciałem...

Kolorowa, tęczowa zawartość po wstrząśnięciu przybiera barwny koktajl o cudownym waniliowo - owocowym aromacie. Olejek w odcieniach fioletu i różu to połączenie czarnej porzeczki i oleju marula. Ciekawa forma aplikacji w postaci sprayu sprawia, że każdy milimetr naszego ciała zostaje otulony olejkową mgiełką, która nawilża i pielęgnuje moją skórę.


Po aplikacji olejek natychmiastowo się wchłania, nie pozostawiając przy tym tłustej warstwy. Skóra staje się aksamitna, gładka i jędrna. Uwielbiam ten efekt... Mogłabym dotykać non stop mojej skóry, która staje się idealnie nawilżona i wygładzona.


Powiem Wam szczerze, że tym kosmetykiem jestem zauroczona. Nie tylko piękny wygląd, ale działanie i zapach sa na najwyższym poziomie i sądzę, że sprosta on nawet bardzo wymagającym osobom...Jeśli firma Bielenda ma tak kreatywne podejście do nowych produktów, to aż boję się myśleć co jeszcze nowego się pojawi ;)

Kasia

11 komentarzy:

  1. Jeszcze go nie miałam,
    ale bardzo mnie kusi
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. ja również ;) szybko się wchłania i to jest plus ;)

      Usuń
  3. wygląda kusząco, ale jakoś nie przepadam za olejkami do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie jakoś ten produkt nie zachwycił... To znaczy zły nie był, ale skład mi się nie za bardzo podoba i działanie dość przeciętne u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń