poniedziałek, 4 lipca 2016

Kiwi, leć nielocie, leć - gra planszowa Wydawnictwa EGMONT

Miniony weekend obfitował w burze, deszcze i inne anomalie pogodowe... Taka aura nie sprzyja wychodzeniu z domu, a moje dziecko - jeszcze w wakacje energia rozpiera na całego...

Idealnym rozwiązaniem na takie dni są gry planszowe, które bardzo lubimy... Tym razem chciałabym pokazać Wam grę Wydawnictwa Egmont - Kiwi, leć nielocie, leć.


Zawartość pudełka jest idealna. Znajdziemy tutaj:

- tekturową planszę,
- podstawkę pod planszę (dwie tekturowe belki składane „na krzyż”)
- kratkę (składającą się z 9 tekturowych belek), wyznaczającą 16 pól gry
- 40 żetonów do gry (po 10 w każdym z 4 kolorów)
- 4 rampy z gumką
- oraz instrukcje ;)




Wszystkie elementy wykonane są z bardzo dobrej jakości i świetnie sprawdzają się w swojej roli.

Przebieg gry jest bardzo prosty i przynosi ubaw po pachy, a po tzw."ograniu" się już w tę grę, można bez problemu poddać ja modyfikacji według własnego uznania...

Pojedyncza partia trwa około 5-15 minut, w zależności od liczby grających. Celem jest ułożenie swoich żetonów tak na planszy aby powstał kwadrat 2x2 pola jednego koloru. Pierwsza osoba która to uczyni musi krzyknąć "Kiwi", dzięki czemu wygrywa pojedynek.



W grze nie ma żadnych rund czy kolejek, wszyscy bawią się jednocześnie. Sytuacja na planszy zmienia się z każda sekunda, bo wszyscy celują do tych samych 16 pól. Stąd na jednym polu może wylądować kilka żetonów - liczy się jednakże tylko ten żeton, który wyląduje na wierzchu.

Nie ma żadnych reguł co do odległości katapulty od planszy. Dlatego też dobrze poćwiczyć, żeby trafiać tam, gdzie się chce. Ten, kto umieścił w pudle wszystkie swoje kiwi, czeka, aż skończą pozostali. 

 


Gra kończy się na dwa sposoby... W wersji szybkiej wystarczy umieścić swoje żetony w ten sposób, żeby zajęły dowolne sąsiadujące pola tworzące kwadrat 2x2( tak jak na obrazku powyżej - kolor niebieski), jednak jeśli nikomu się ta sztuka nie uda, to czekamy, aż wszyscy gracze umieszczą wszystkie swoje żetony w pudełku i możemy przystąpić do liczenia punktów. Najwięcej żetonów w danym kolorze na wierzchu - ten gracz wygrywa rozgrywkę.

Gra jest rewelacyjna i idealnie spisuje się w swojej roli. Jej dynamiczność, prostota a przy tym dawka śmiechu i radości działają na jej plusy. Nie wiem co ta gra ma w sobie tak przyciągającego, ale nie ma się jej dosyć. My sięgamy po nią bardzo często i w jej towarzystwie spędzamy wspólnie czas.




 
 
A Wy w jakie gry lubicie grac???

Pozdrawiam ;)

K&N

2 komentarze:

  1. Uwielbiam spędzać czas grając w różne gry z moimi synami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna gra, moje dzieci bardzo takie lubią. :)

    OdpowiedzUsuń