piątek, 29 kwietnia 2016

Haul na wiosnę ;)

Witajcie ;)


Przychodzę dzisiaj do Was z moimi nowościami ubraniowymi na wiosnę ;) Ostatnimi czasy uzbierało się kilka nowych rzeczy, dlatego postanowiłam przygotować taki wiosenny, szybki post ;) W moich zakupach przeważają koszulki z krótkim rękawem, ale ich nigdy za wiele ;)


To zaczynamy ;)









I na koniec moja perełka ;)



I co sądzicie???

Pozdrawiam

LuxFly

środa, 27 kwietnia 2016

Sto bajek - Jan Brzechwa

Któż z nas nie zna wierszy... "Dzik jest dziki...", "Kaczka Dziwaczka...", "Tańcowała igła z nitką..." to utwory mojego dzieciństwa, które z ogromną pasją i sentymentem przekazuję teraz mojemu dziecku...

Od dawna szukałam już książki, która będzie zawierała wszystkie bestsellerowe wiersze w jednym miejscu i znalazłam ;) Sto bajek J. Brzechwy.


W pięknie wydanej książce o barwnej szacie graficznej i przykuwających spojrzenie ilustracjach, które w bardzo staranny i wyjątkowy sposób odzwierciedlają treści zawartych wierszy można zakochać się bez pamięci.

Jest to jedna z tych książek, których nie może zabraknąć w biblioteczce każdego malucha. Wiersze nie tylko pozwalają wrócić nam do czasów wspomnień z dzieciństwa, ale również śmieszą, wychowują i pokazują dzieciom to, co w życiu ważne ;)

Ja zostawiam Was ze zdjęciami, bo uważam, że ilość słów jest zbędna. Zresztą sami zobaczcie...








Dobranoc ;)

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Ilustrowany słownik angielsko - polski

Witajcie ;)

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o rewelacyjnej pozycji książkowej, która w naszym domu stanowi ostatnimi czasy zaszczytne miejsce ;)

O słowniku do nauki języka angielskiego myślałam już od dawna... Ten słownik Wydawnictwa Siedmiogród przeznaczony jest dla dzieci w wieku szkolnym i zawiera w sobie wszystkie działy realizowane zgodnie z podstawą programową I etapu edukacyjnego.


W słowniku znajdziemy ponad 1000 słówek i zwrotów. Jednak nie jest to typowy słownik, w którym zapisane są zwroty i jego tłumaczenia - o nie ;) Tutaj po krainie książki oprowadza nas Kevin, który przedstawia kolejne rozdziały książki, a jest ich 26.




Jak sami możecie zauważyć na powyższych zdjęciach wszystko przedstawione jest w bardzo przystępnej dla dziecka formie, które wchłania treści zaprezentowane na zdjęciach. Do każdego tematu przypisany jest szczegółowy rysunek z podpisami w języku angielskim oraz ich wymowa. Jest to spore ułatwienie, gdyż właśnie wymowa w tym etapie nauki stanowi kluczowa rolę. Wiem jak to wygląda w szkole - dzieci uczą się słówek z danego działu metodą zabawową - przez śpiew, ruch, pokaz a następnie powtarza się dany zakres materiału. Bardzo zbliżoną formę ma właśnie ta książka...




Na końcu znajduje się słowniczek polsko-angielski ze wszystkimi tymi słowami ułożonymi oczywiście alfabetycznie. Dzięki niemu szybko znajdziemy coś co w danej chwili musimy przetłumaczyć z języka polskiego na angielski.

Dodatkowo do książki dołączona jest płyta, która pozwala na utrwalenie, powtórzenie bądź przypomnienie sobie zagadnień z danego rozdziału.



Dla mnie - jako mamy 1 - klasisty jest to strzał w dziesiątkę!!! Książka zdaje swój egzamin rewelacyjnie, a nauka języka angielskiego przebiega w atmosferze zabawy, radości i ciekawości poznania ;)


sobota, 23 kwietnia 2016

Ulubione obuwie na wiosnę - Haul ;)

Hej ;)

Dzisiaj przychodzę do Was z wpisem dotyczącym nowości w mojej szafie - a mianowicie chodzi o obuwie ;)

Jak sama nazwa bloga wskazuje - Luksus za grosze wiąże się z tym, że uwielbiam szukać perełek w okazyjnej cenie i sprawia mi to ogromną frajdę. Z gospodarnością mi pod rękę, bo nie problem wydać kilkaset złotych na rzeczy które mi się podobają, ale znaleźć pewne produkty o wiele taniej sprawia, że zasobność portfela tak nie cierpi, a ja cieszę się z nowych zdobyczy ;) Oczywiście nie oznacza to, że jestem skąpa... O nie... Samej nie raz zdarza się "zaszaleć" i oddać w wir zapomnienia (i nie raz to miało i ma jeszcze miejsce) ale później nie znosiłam tego "moralnego kaca", gdzie kolejna bluzka w szafie taka sama jak 10 poprzednich obniżała mój entuzjazm i radość kupowania. Staram się podchodzić do zakupów z głową i całkiem nieźle mi to zaczyna wychodzić ;)

Dzisiaj pokażę Wam kilka par butów, które zakupiłam w rozsądnej cenie i które idealnie sprawdzają się na obecny czas ;)

Rozpocznę od modnych slip on ;)

Pierwsze czarne zakupione w Stradivarius - 159zł - 29zł. Kupiłam je jakiś czas temu za 29zł ;) Są bardzo wygodne i świetnie się sprawdzają na tę porę roku ;)


House - 79zł - 25zł

W kolorze limonkowym, bardzo delikatne, kobiece i przede wszystkim wygodne ;)


 
Teraz pora na espadryle. Pierwszą jak i drugą parę udało mi się znaleźć w Deichmann. Już kiedyś wspominałam Wam, że w Deichmannie do którego mi najbliżej jest ściana- Ostatnia para - tam znajduje się obuwie przecenione nawet do 90% i ile razy tam dotrę, to znajdę coś dla siebie, synka i męża za rozsądną cenę ;) Ostatnią parę w kolorze różowym zakupiłam za 29zł przecenioną z 119zł.



Deichmann - 99zł - 29zł



Dalej niezastąpione trampki ;)Te fioletowe z Nike dostałam od mojej szwagierki z Włoch i są rewelacyjne ;)



Natomiast miętowe upolowałam na jakiejś wyprzedaży ;)


Na koniec pokażę Wam mój niedawny łup z F&F. Balerinki Princess obok których nie można przejść obojętnie znalazłam w sklepie Tesco uwaga - za 19,90zł ;) przecenione z 89zł ;)



Chcielibyście w przyszłości zobaczyć kolejną partię moich nowości? Ja sama bardzo lubię takie wpisy i zawsze podpatrzę coś ciekawego ;)

Jak Wam się podobają moje okazyjne zakupy???

Pozdrawiam

LuxFly

środa, 20 kwietnia 2016

Delikatna pielęgnacja ciała na wiosnę od Celestin

Czy Wy również macie ostatnimi czasy takie kiepskie samopoczucie jak ja??? Aby dodać sobie energii sięgnęłam jakiś czas temu po delikatne kosmetyki pielęgnacyjne marki Celestin o przyjemnym i ziołowym aromacie...


Żel pod prysznic Argan & Zioła z linii Celestin zamknięty jest w minimalistycznie opakowanej butelce z ciekawą zakrętką (mój luby stwierdził, że wygląda jak zakrętka od wódki ;) W jego wnętrzu skrywa się żel o przyjemnej, gęstej konsystencji. Już niewielka jego ilość sprawia, że zaczyna się pienić sunąć po ciele w sposób subtelny i miękki.



Jego zapach jest bardzo wyważony - to idealne połączenie ziół, gdzie pierwsze skrzypce odgrywa rumianek. Aromat utrzymuje si na skórze jeszcze długi czas po kąpieli. Kosmetyk ma bardzo porządny skład, wysoko w nim znajdziemy ekstrakty z polskich ziół, słynących z dobroczynnych właściwości (rumianek, nagietek, pokrzywa) a także certyfikowany olejek arganowy.


Żel świetnie spisuje się w swoim przeznaczeniu. Delikatnie, ale i skutecznie oczyszcza a przy tym jest delikatny, aksamitny i pełen ciepła... Nie wysusza jej, nie ściąga ani w żaden inny sposób nie wywołuje dyskomfortu.

Jego dopełnieniem jest balsam do ciała



Balsam zamknięty w 250ml opakowaniu ma kremową, aksamitną konsystencję o bardzo przyjemnej i subtelnej nucie zapachowej. Jego poręczne opakowanie z dozownikiem ulatwia aplikację kosmetyku na ciało, który w sposób natychmiastowy wchłania się w nie otaczając bezbarwną powłoką.



Zatopione w jego mlecznej konsystencji zielone drobinki potęgują radość użytkowania, gdyż to właśnie one pełnią rolę delikatnego peelingu rozpuszczając się tym samym na skórze. Ciało po jego zastosowaniu natychmiastowo staje się gładkie, nawilżone i pełne witalności.



Zarówno jeden jak i drugi kosmetyk świetnie sprawdzają się w swoim  przeznaczeniu. Skóra jest dotlenione, odświeżone, wygładzona i gotowa na przyjęcie pierwszysch promyków słońca... A Wasza???


poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Wspomnienie dziecinnych lat... - "Akademia pana Kleksa" – Jan Brzechwa


Któż z nas dorosłych pamięta niezliczone przygody Adama Niezgódki z książki "Akademia Pana Kleksa"? Ja sama postanowiłam po raz kolejny przenieść się do czasów mojego dzieciństwa i przybliżyć mojemu synkowi kolejną pozycję książkową tak dobrze mi znaną i lubianą... A wszystko to za sprawą Wydawnictwa Siedmiogród i pięknej oprawie książki, która na nowo wzbudziła moje sentymentalne odczucia ;)

Pana Kleksa poznajemy jako wzorowego nauczyciela w szkole pełnej pomysłów, niezapomnianych przygód i charakterystycznych piegów na swoim nosie ;) Pierwsza część jego przygód, tj „Akademia pana Kleksa” po raz pierwszy została wydana w 1946 roku. Dziś, ponad siedemdziesiąt lat później, książka ta znajduje się w kanonie literatury dziecięcej.

Twarda oprawa oraz odpowiednia wielkość czcionki to główne atuty tej pozycji. Do tego dochodzą interesujące i bardzo sympatyczne ilustracje. Dzięki temu wszystkiemu czytając po raz kolejny znaną mi już historię, miałam wrażenie, że odkrywam ją na nowo.



 Podczas tej lektury ja na nowo przypominałam sobie kolejne przygody, a mój synek chłonął całym sobą i przeżywał zmagania Adasia. Każdego wieczora z niecierpliwością czekał na dalsze odkrywanie stron książki... Ja sama z nieukrywaną radością patrzyłam jak moja pociecha z świata Star Warsów, Ninjago i innych współczesnych trendów odkrywa krainę pełną dziecięcych przeżyć, emocji, delikatności i ciekawości.


To ponadczasowa opowieść, którą wciąż na nowo warto odkrywać. Tak było w przeszłości, jest obecnie i z pewnością będzie w przyszłości. Warto zadbać o to, aby nasze dzieci poznały niezwykłego człowieka, jakim jest pan Kleks. Nauczy je on bowiem, czym jest tolerancja względem drugiego człowieka oraz otaczającego nas świata, a także pomoże im pokonać ich słabości.