wtorek, 16 grudnia 2014

Zimowa pielęgnacja włosów

Witajcie,

Dzisiaj zapraszam Was na kilka słów o mojej pielęgnacji włosów na zimę...

Nie wiem czy u Was jest podobnie, ale w momencie gdy zaczyna się okres grzewczy i panujące różnice temperatur nie działają korzystnie na moje włosy, przez co stają się one osłabione i znów zaczynają wypadać.

Aby temu przeciwdziałać i dbać o to, żeby wyglądały zdrowo i lśniąco, dziś zaprezentuje Wam moje aktualne kosmetyki, które używam do ich pielęgnacji.

Raz w tygodniu staram się olejować swoje włosy i w tym celu wykorzystuję zarówno olej arganowy jak i macadamia.


Działają rewelacyjnie na włosy jak i skórę głowy. Nakładam je na całą długość i staram się przez 2- 3 godziny mieć go\\je na głowie ;) Po ich użyciu włosy są lśniące, gładkie, nawilżone i pełne bogactwa...

Do zmywania olejów, jak i do mycia włosów obecnie używam dwóch szamponów.


Szampon Garnier Ultra Doux - olejek z awokado i masło karite sprawdza się u mnie bardzo dobrze i już niebawem więcej się o nim dowiecie. Jednak jestem  pod większym wrażeniem szamponu od Pilomax.
Świetnie radzi sobie z oczyszczaniem włosów a do tego sprawia, że są świeże przez dłuższy okres czasu niż było to do tej pory i optycznie powiększają ich objętość - przez co mam wrażenie, że jest ich o wiele więcej.

Po umyciu włosów standardowo stosuję odżywki.


Odżywka z sprayu Pilomax świetnie sprawdza się jako zabezpieczenie i odżywienie moich włosów. Łatwa aplikacja i zauważalne efekty sprawiają, że sięgam po nią chętnie po każdym umyciu włosów. Na zmianę używam również intensywnej odżywki do włosów zniszczonych z ekstraktem z melisy australijskiej. Efekty są widoczne zaraz po użyciu i cieszę się, że mam ją w swoim arsenale kosmetycznym ;)))

Dodatkowo 1 - 2 razy  w tygodniu stosuję ampułki od Bioxsine, które dodatkowo wzmacniają moje włosy i zmniejszają ich wypadanie. Więcej o BIOXSINE pisałam TUTAJ


Dzięki takiej pielęgnacji włosy są mniej przesuszone, nie mam problemu z rozdwojonymi końcówkami i ich łamliwością. Do ideału jeszcze wiele im brakuje, ale systematycznie pogłębiam swoją wiedzę na ten temat i widzę znaczną poprawę w ich wyglądzie.

W tym tygodniu sprawię im kolejną przyjemność i udam się do fryzjera ;))) Ciekawe czy odważę się na radykalną zmianę ;)))

Dajcie znać, jak Wy sobie radzicie z włosami o tej porze roku i napiszcie mi co u Was się najlepiej sprawdza w tym zakresie.

Całuję

LuxFly

16 komentarzy:

  1. aussie dla mnie numer jeden ostatnim czasem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak??? u mnie też się dobrze sprawdza ;)

      Usuń
  2. Ampułki mnie zaciekawiły, mam problem z wypadaniem włosów ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są rewelacyjne... cała kuracja Bioxsine jest bardzo ciekawa ;)

      Usuń
  3. ja mam trochę bogatszą pielęgnację na codzień : p ale olej makadamia bardzo lubiłam na swoich włosach : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie potrzebuję już nic więcej ;)

      Usuń
  4. Olej ze słodkich migdałów,ostatnio dodaję do wszystkiego ,więc i włosy skorzystały.Myślę nad Pilomaxem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę... muszę wypróbować ;)

      Usuń
  5. Szampon z Garniera znam i lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te ampułki brzmią ciekawie, jak i szampon z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam tylko Garniera, ale u mnie się totalnie nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie nie wszystkich zachwyca... Moje włosy bardzo go polubily ;)

      Usuń
  8. Mam ten szampon Pilomax, ale do włosów jasnych. ;-) Jestem z niego bardzo zadowolona, tak samo z maski i odżywki bez spłukiwania z tej serii. ;-)

    OdpowiedzUsuń