czwartek, 13 listopada 2014

Całuśnie na jesień - KOBO Professional

Hej ;)

Dzisiaj przychodzę do Was z duetem idealnym... Niczym zgrana para małżonków uzupełniają się wzajemnie i są tacy całuśni ;)


Jednym z nich jest baza pod pomadkę natomiast drugi produkt to szminka o nr 109 KOBO Professional.

Zauważam u siebie pewną cykliczną zmianę, która przeplata się co roku... Na wiosnę i lato podkreślam moje usta błyszczykiem, aby nadać im lekkości i zwiewności, natomiast na jesień i zimę dojrzewam niczym owoce w sadzie do bardziej trwałych i mocniejszych kolorystycznie szminek...

Zarówno jeden jak i drugi produkt zamknięty jest w tradycyjnym, plastikowym opakowaniu. Niestety jest ono podatne na różnorakie zarysowania, a od częstego użytkowania ścierają się również napisy. Na szczęście oprócz mankamentów postury zewnętrznej, całość działa bez zarzutów podczas odkręcania, czy zakręcania...

Jako pierwszy kłania się przed Wami  Kobo Professional Lip Care Base - 301




Pomadka jest bezbarwna i przypomina popularne balsamy do ust. Jej konsystencja jest zbita, jednak w zetknięciu z ustami "mięknie" i z łatwością się rozprowadza pokrywając usta delikatną mgiełką...



Po jego zastosowaniu usta są nawilżone, a dodatkowo pachną delikatną waniliową nutą... Baza ta jest idealna na nadchodzące jesienne i zimowe dni. Jestem przekonana, że z łatwością wypielęgnuje spierzchnięte usta i nada im zdrowego, lśniącego i gładkiego wyglądu. Już teraz po zastosowaniu jej niweluje wszelkie suche skórki, wygładzając usta i dostarczając im solidną dawkę nawilżenia.




Jej nieodłącznym towarzyszem jest szminka do ust Tangerine Rose nr 109




Pomadka ma ściętą końcówkę, dzięki czemu sama aplikacja nie stwarza żadnego problemu. Jej konsystencja jest stosunkowo twarda i matowa, ale z zetknięciu z ciepłem ust lekko się po nich rozprowadza. Jej matowe wykończenie w porze jesiennej może sprawić, że wszystkie bolączki naszych ust mogą zostać podkreślone... Na szczęście ratunkiem jest zastosowanie wyżej opisanej bazy, która nie tylko nawilża usta, ale też podbija intensywność koloru. No właśnie a jak z tym kolorem jest???



Odcień 109 jest bardzo uniwersalny... Pasuje każdemu i do wszystkiego... Nadaje się na dzień, do wyjścia do pracy, na uczelnię, czy gdzie tam jeszcze sobie życzycie... Jest w pięknym różowym odcieniu z kropelkami czerwonego koloru... Nie zawiera on żadnych drobinek i posiada kremowe wykończenie...  Po nałożeniu usta wyglądają tak soczyście i świeżo... Uwielbiam takie odcienie... Nie jest on na tyle intensywny, aby od razu rzucał się w oczy, ale też podkreśla usta nadając im elegancji...


Za każdy produkt zapłacicie ok 15,99zł, jednak warto szukać ich na promocji, wtedy możecie je zakupić nawet za 9,99zł. Uważam, że jest to bardzo dobra cena w stosunku do jakości, trwałości i wydajności. Na ustach utrzymują się standardowo, jak inne szminki, jednak ja bardzo je polubiłam i na pewno będę chciała powiększyć swoją kolekcję o inne odcienie...

Jak Wam się podobają???

Z tego miejsca przypominam Wam również o trwającym rozdaniu ;)))

http://luksuszagrosze.blogspot.com/2014/11/mae-rozdanie.html

To co... Pocałujemy się??? ;)))


LuxFly

14 komentarzy:

  1. Uwielbiam pomadki Kobo i ten kolor też posiadam <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooooooooo, jaki super efekt!!! Przyznam się, że jeszcze nie używałam żadnej pomadki z tej firmy, ale zdecydowanie muszę to zmieniać :) Też marzą mi się takie piękne usteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odcień 109 bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię pomadki Kobo, sama mam kilka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam żadnej pomadki Kobo, aż wstyd :) muszę nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń