czwartek, 2 października 2014

Peeling solny mango & liczi - Mariza

Och... Ale mam dzisiaj dzień... Wiele rzeczy tak dzisiaj nie szło po mojej myśli i szło mi na przekór, że stwierdziłam, że to ten dzień, gdzie na blogu również mogę skrytykować produkt, który nie przypadł mi do gustu...


Peeling solny o pojemności 200 ml można zakupić za ok. 20zł. W plastikowym, okrągłym opakowaniu znajduje się kosmetyk, który mimo słonecznej barwy nadciągnął na siebie burzowe chmury...


Zapach mango i liczi wyobrażałam sobie już przed otwarciem tego produktu... Ach jak będzie soczyście i owocowo... Nic bardziej mylnego... Zapach jest chemiczny, cierpki i kompletnie nie przypomina zapachu tych owoców...


Skład prezentuję Wam poniżej... 

Sodium Chloride, Avocado (Persea gratissima) oil, Petrolatum, Shea Butter, Vitis Vinifera Seed Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter Paraffinum Liquidum PEG-8 (and) Tocopherol (and) Ascorbyl Palmitate (and) Ascorbic Acid (and) Citric Acid, Ethylparaben, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Geraniol, Citroneellol, CI 47005

 Jak widzicie po soli znajduje się dużo ciekawych składników...olej awokado, olej winogronowy , masło kakaowe masło shea... Ale ich połączenie kompletnie się nie sprawdziło... W szczególności podczas zmycia ze swojego ciała tego peelingu...

Jeszcze zbliżenie na zawartość pojemniczka...


Jak sami na pewno widzicie w olejkach zanurzone są drobinki solne, które są średnimi ździerakami... Ja lubię takie konkretne, bo wiem, że wtedy działa jak należy...


Mój entuzjazm do tego produktu spadł poniżej zera w momencie, gdy zaczęłam peelingować swoje ciało... Oblepia on moje ciało tłustą warstwą, której nie mogę zmyć... Nie toleruję tego i doprowadza mnie do szału, gdy po peelingu znów muszę umyć swoje ciało, aby było takie jak należy...


Wiązałam duże nadzieje co do tego peelingu, bo inne produkty Marizy spisuję się naprawdę dobrze... Szkoda, ale efekty jakie są widoczne  po jego zastosowaniu całkowicie odbiegaja od moich wymagań...


Niestety ten produkt nie znalazł sobie sprzymierzeńca w mojej osobie... Ale może Wy polecacie inne produkty od Marizy???

LuxFly

9 komentarzy:

  1. Nie przepadam za kosmetykami tej firmy choć ich zielona baza była nawet ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie kolorówka też ok... Ale pielęgnacja... hmmm...

      Usuń
  2. Tak czy siak muszę go otworzyć, by na własnej skórze się przekonać. Jak taki zapach moze być nie ładny? :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Bleblebleble on zostawił u mnie masło na ciele hahahaha

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdyby w składzie nie było wazeliny i parafiny na pewno nie oblepiałby tak skóry. Też tego nie lubię.
    Gdy przeczytałam tytuł prawie poczułam piękny zapach owoców, a tu takie rozczarowanie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja z tego peelingu jestem zadowolona :)
    Wpadnij: http://szafazapachow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń