sobota, 26 lipca 2014

Haul ubraniowy ;)))

Witajcie,

Tak jak obiecałam dziś zapraszam Was na przegląd zakupów ubraniowo - obuwniczych ostatniego miesiąca. Nie jestem pewna,, czy wszystko co zakupiłam tutaj umieściłam, ale te najważniejsze tutaj się znajdują...

Zacznę od obuwia na lato i tutaj znalazłam 2 pary sandałek. Pierwsza z nich urzekła już mnie wcześniej, ale poczekałam na promocje i zakupiłam je w bardzo przystępnej cenie - 39,90zł  w Altero.




Kolejne sandałki też z Altero i jeszcze w niższej cenie, bo za 24.90zł tylko już w białym kolorze ;)))



Bardzo przypadły mi do gustu sukienki w Reserved. I tutaj jedna z nowej kolekcji...



A w pełnej okazałości możecie ją zobaczyć TUTAJ

Jak sami zauważycie, bardzo lubię delikatne i proste ubrania... Kolejna już w innym kolorze...



I jeszcze wpadła w moje ręce klasyczna, mała czarna, prosta i z bardzo fajnego materiału...



Kurteczka jeansowa w zimniejsze wieczory zawsze się przyda i nigdy ich za wiele w szafie....


A na koniec bluzeczka w kwieciste wzory ;)))


To już byłoby wszystko z moich ostatnich zakupów...

Miłego wieczoru Kochani!!!

LuxFly

piątek, 25 lipca 2014

Nowości kosmetyczne minionego tygodnia

Hej,

I już minął piątek a przed nami weekend ;))) Mam nadzieję, że spędzicie go w beztrosce i relaksie... Ja mam taki zamiar ;)))

Dziś chciałabym pokazać Wam moje nowości kosmetyczne tego tygodnia. Tak się złożyło, że każdego dnia witał mnie kurier swoim "Dzień dobry. To znów ja."Właśnie ten tydzień obfitował w paczuszki, które mogliście zobaczyć na moim profilu FB

No to w takim radzie zaczynamy...

Poniedziałek

Po powrocie do Krakowa (spędziłam kilka dni w mojej rodzinnej miejscowości) czekała na mnie paczuszka od Sensilis.


Przeurocza pani Tamara przesłała mi do testowania serum Upgrade. Jakie był moje ogromne zdziwienie, a uśmiech towarzyszył mi od ucha do ucha.

Wtorek


Otrzymałam przesyłkę od NaturligtVis a w niej krem do rąk. Moje dłonie będą mieć teraz wszystko to co najlepsze ;)))

Środa

W tym dniu dotarła do mnie paczuszka w ramach testowania masła do ciała Wild Argan Oil od The Body Shop.


 Masełko jest cudowne!!! Miziam się nim dwa razy dziennie i jestem nim zauroczona. Już niedługo o nim napiszę ;)))


Czwartek

Po pewnym przygodach dotarła do mnie wygrana w konkursie "Sposób na piękne ciało"  od Bielenda.


Same dobroci i kolejne kosmetyki do testowania ;)))

Piątek

W tym dniu korzystając z przysłowiowych 3 minut wstąpiłam w przelocie do Natury i uchwyciłam dwa produkty...



Cień do powiek od MySecret będzie idealnie pasował do mojego makijażu na nadchodzące wesele, na które zostaliśmy zaproszeni ,a że na ten ślub wylatujemy za granicę, to kompletując moją wakacyjną kosmetyczkę potrzebowałam jeszcze podręcznego żelu do rąk.

Na ten tydzień to byłoby wszystko...



A jak u Was z nowościami???

Pozdrawiam

LuxFly

czwartek, 24 lipca 2014

Flos-Lek wazelina kosmetyczna do ust - wanilia

Hej,

Moje zauroczenie mazidłami do ust sprawiło, że znalazła w nim miejsce również wazelina kosmetyczna do ust o zapachu wanilii firmy Flos-Lek.


Uwielbiam, gdy moje usta są zadbane, gładkie i nawilżone. Jako "gaduła" z zawodu i w codziennym życiu wiem, że usta skupiają na sobie wzrok, bo właśnie dzięki nim się uśmiechamy, mówimy, całujemy itp...

Kilka informacji od producenta i spojrzenie na skład... Zastanawiam się nad tym cholesterolem ;))) ale skoro tutaj jest... ;)))


Wazelina zamknięta jest w metalowej puszeczce o pojemności 15g i można ją zakupić za ok. 6zł. Cena bardzo atrakcyjna, bo wydajność jej jest niesamowita. Wystarczy delikatnie ją musnąć palcem, aby pokryć usta...


Produkt stosuję dwa razy dziennie... Po przebudzeniu się oraz na noc... Konsystencja jest typowa jak dla wazeliny... zbita i tłusta, jednak po naniesieniu jej na usta nie skleja ich, nie osadza się w kącikach ust a jedynie pozostawia na nich mokrą taflę, idealnie je nawilżając...


Zapach jest śliczny!!! Jest to nuta budyniu waniliowego... Ciekawe w nim jest to, że zapach jest wyczuwalny z pojemnika, jednak po nałożeniu na usta nie utrzymuje się na nich... 


Mimo, że jest to produkt przeznaczony do ust postanowiłam go również wypróbować na inne przesuszone partie ciała, aby je natłuścić i pozbyć się przesuszonych  miejsc (np. okolice nosa) - i tutaj sprawdził się również super!!!


Usta w jego wykonaniu są nawilżone, pełniejsze i jędrniejsze!!! Jestem przekonana, że mają wszystko to czego potrzebują!!!

Lubicie smakowe wazeliny??? Ja uwielbiam!!!

LuxFly

środa, 23 lipca 2014

Żel pod prysznic - Avon Naturals, Sugar Plum & Vanilla

Witajcie,

Dziś przychodzę do Was z recenzja kosmetyku, który po powąchaniu przywiódł mi wspomnienia Odżywczego żelu pod prysznic - TOŁPA - Botanic Czarna Róża którego pokochałam miłością dozgonną.

Żel pod prysznic od AVON o zapachu słodkiej śliwki i wanilii bardzo przypominał mi poprzedniego ulubieńca...


Zapach jest tak apetyczny, że z ogromna przyjemnością wmasowywałam go w moje ciało i nie mogłam zaspokoić swoich zapachowych upodobań.... Teraz już wiem, że aromat wanilii w kosmetykach - jest tym, co lubię najbardziej ;))) Słodka nuta zapachowa w połączeniu z delikatną śliwką, którą w tym żelu kompletnie bym ją nie zidentyfikowała jest smakowitym i soczystym aromatem.


W prostej, smukłej buteleczce wykonanej z dosyć twardego plastiku - co utrudniało mi wyciskanie kosmetyku, znajduje się aplikator stosunkowo poręczny. Jest on trwały i na szczęście nie miałam problemów z jego otwieraniem ;)


Produkt o pojemności 200 ml można zakupić za 9,90zł. Cena w stosunku do wydajności jak dla mnie jest za wysoka, bo żel stosowany do codziennej pielęgnacji ciała wystarczył mi na ok.15 - 2 tygodnie.


Ma on kremową konsystencję, która z łatwością rozprowadza się po ciele. Na skórze delikatnie się pieni i dobrze odświeża ciało, otulając ją ta niesamowitą aurą zapachową...


Żel oceniam pozytywnie, choć nie planuję jego kolejnego zakupu... Jest tyle innych żeli pod prysznic, a że uwielbiam poznawać nowe produkty, ten odchodzi w słodkie wspomnienie...

Miałyście kosmetyki z tej serii???

LuxFly

wtorek, 22 lipca 2014

Bath & Body Works balsam do ciała - Pink Chiffon

O kosmetykach Bath & Body Works aż szumi w blogosferze, a ochy i achy nie ustępują im miejsca...
Nic więc dziwnego, gdy podczas licytacji na spotkaniu krakowskich blogerek zachciałam go tak bardzo, że w końcu stał się w moim posiadaniu...


Balsamy B&BW charakteryzują się ZAPACHEM... To właśnie on pełni czołowe miejsce, a funkcje nawilżające muszą mu je ustąpić...

W cukierkowym, różowym opakowaniu zostało zawarte 88ml kosmetyku który można zakupić za 18zł. Balsam dostępny jest również w pojemności 236ml za 29zł.


W poręcznym pojemniku znajduje się kosmetyk, który wykorzystuje się aż do ostatniej kropli ;) Praktyczny aplikator pozwala na wydostanie się odpowiedniej ilości produktu, a możliwość "postawienia go na głowie" pozwala nam go dozgonnie zużyć...


Zapach balsamu jest nieziemski!!! Najpierw obawiałam się, że będzie to słodka, dziewczęca nuta zapachowa nie pasująca do mojej osoby... Jednak przyjemnie się rozczarowałam, gdyż zapach dojrzewa na skórze niczym przyspieszony okres młodości... Po pierwszej fali wyczuwalnej słodkości, zapach nabiera bardzo kobiecego charakteru... Wyczuwalna jest tu stopiona nuta gruszki w połączeniu z wanilią i delikatnym aromatem kwiatów... Ja tutaj wyczuwam również pewną delikatną nić truskawek, ale zatopionych w bitej śmietanie o aksamitnej i delikatnej nucie...


Jestem pod ogromnym wrażeniem trwałości utrzymywania się zapachu na skórze... Uwielbiam, gdy moja skóra przez kilka godzin tak pięknie pachnie...

Jeśli chodzi o skład kosmetyku to nie jest on ciekawy...

Skład: Aqua, Glycerin, Petrolatum, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Parfum, Dimethicone, Ceteareth-20, Butyrospermum Parkii Butter, Simmondsia Chinesis Seed Oil, Tocpherol Acetate, Neophentyl Glycol Diheptatonate, Carbomer, Isodecane, Tetrasodium EDTA, Disodium EDTA, Butylene Glycol, Isopropyl Alcohol, Sodium Hydroxide, BHT, Diazolindyl Urea, Methylparaben, Benzyl Alcohol, Propylparaben, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool, CI 16035, CI, 17200, CI 42090.


A co z nawilżeniem???  No właśnie... Nawilżenie ustąpiło miejsce zapachowi i jest to wyczuwalne na skórze... Wchłania się błyskawicznie - pewno za sprawą lekkiej konsystencji, jednak gdy się wchłonie skóra wraca do pierwotnego stanu... Tak delikatne nawilżenie może być pewnym rozwiązaniem na letnie dni, ale czy od balsamu nie oczekujemy czegoś więcej???

 
A jakie kosmetyki od B&BW Wy polecacie??? Bo przyznam, że mimo pewnych mankamentów jestem bardzo ciekawa innych produktów ;)))


LuxFly

WYNIKI ROZDANIA

Witajcie,

Tak jak obiecałam dzisiaj nadszedł czas na ogłoszenie wyników rozdania ;)

SERDECZNIE GRATULUJĘ!!!

Na dane kontaktowe czekam do czwartku.

Udanego dnia!!!

LuxFly

poniedziałek, 21 lipca 2014

O dwóch takich, co dbają o moją pielęgnację...

Dzisiaj, w ten słoneczny dzień, będąc na spacerze pomyślałam, że warto napisać Wam o kosmetykach, które dbają o to, aby moje dłonie były czyste i świeże a ciało miękkie i wygładzone...

Pierwszym z nich jest mydło z olejkiem arganowym On Line


 W pokaźnym pojemniku ukryło się aż 500ml kosmetyku o złocistym kolorze przywodzący mi na myśl żywicę...

Jestem bardzo zadowolona z aplikatora, gdyż jeden ruch naciśnięcia pompki pozwala na wydostanie się jednej dawki produktu, która jest wystarczająca do umycia dłoni...


Producent zapewnia nas, że:
Aromatyczne mydło w płynie wzbogacone olejkiem arganowym. Zawiera delikatne składniki, które pielęgnują Twoje dłonie i sprawiają, że stają się one aksamitnie gładkie. Łagodna receptura doskonale odświeża Twoje dłonie pozostawiając przyjemny zapach.


To teraz najwyższa pora przyjrzeć się jaki skład tutaj się znajduje...


No niestety nie należy od do najłagodniejszych, a olejek arganowy zajmuje swoje miejsce gdzieś w połowie...

Na szczęście mydło nie wysusza moich dłoni, bardzo dobrze je oczyszcza, że mam pewność iż wszyscy, nawet najmniejszych rozmiarów nieproszeni goście na moich dłoniach zostają zlikwidowani ;))) 

Dodatkowo ten niesamowity zapach, który otula moje dłonie jest tak aromatyczny i pobudzający, że chciałoby się czuć go przez cały czas... Zapach jest o słodkiej nucie, która zaspokaja moje wymagania aromatyczne...


Konsystencja przypomina mi płynny miód, tylko na szczęście się nie lepi ;))) a podczas mycia delikatnie się pieni. Uwielbiam w nim to uczucie skrzypiących dłoni podczas mycia, gdzie mam pewność, że są one należycie oczyszczone.

Mydełko jest bardzo wydajne a cena waha się w granicach 7-8 zł.

Natomiast drugim umilaczem moich rutynowych zabiegów pielęgnacyjnych jest Żel pod prysznic i do kąpieli Kwiat Lotosu


Żel pod prysznic i do kąpieli 2 w 1 zamknięty jest w smukłej, podłużnej butelce o praktycznym aplikatorze typu "klik"


Kosmetyk jest pokaźnych rozmiarów, bo aż 500ml niebieskiego, lazurowego żelu jest zamknięte w tym oto pojemniku. 


Jak sami widzicie nie zawiera parabenów, przez co jest bezpieczny dla naszej skóry. Żel ma konsystencję stosunkowo leistą, która z łatwością sunie po ciele i otula ją miękkim i delikatnym aromatem...


Zapach jest rześki i przyjemny, wprost idealny na gorące, letnie dni... Po zastosowaniu kosmetyku na moją skórę, jest ona nawilżona, odświeżona i wygładzona...

Dodany do kąpieli mocno się pieni i łagodnie oczyszcza moją skórę... 


Za 500 ml kosmetyku zapłacimy ok. 7zł - cena bardzo przystępna w stosunku do pojemności, wydajności i walorów tego produktu.

Dzięki kosmetykom On Line - codzienna, domowa pielęgnacja może stać się luksusem...

Znacie te kosmetyki???

Pozdrawiam

LuxFly

czwartek, 17 lipca 2014

Full - Mellow Body Scrub Angel Skin

Witajcie,

Czy można znaleźć kosmetyki, które spowodują, że ciało będzie miało anielską skórę???

Ojjj tak ;))) Ja właśnie takie znalazłam...

Kosmetyki Full Mellow opierają się na naturalnych składnikach, które spełniają wszystkie standardy. Dziś chciałabym Wam zaprezentować scrub do ciała Angel Skin.


Jestem miłośniczką wszystkiego co proste i eleganckie, więc moje pierwsze wrażenia wywołały ogromny przypływ radości. W takim właśnie opakowaniu został ukryty peeling do ciała, który po otwarciu uderzył moje nozdrza ogromem soczystości i energii. Aż zaszumiało mi w głowie od tego aromatu... Ten zapach jest tak świeży i pozytywny, że mógłby odgrywać istotna rolę w aromaterapii - jako poprawiacz humoru i dostarczający pozytywnej energii na cały dzień ;)))


Gdy mój wzrok skierował swoje pole widzenia na skład kosmetyku, moje euforia stała się jeszcze większa. Rozpoczynając od skórki z pomarańczy, poprzez oleje i witaminy... Cóż chcieć więcej!!!

Nie dziwi więc mnie również fakt, że taki skład przyczynia się do krótkiego terminu ważności... Jak widzicie mój kosmetyk jest ważny do sierpnia, choć jest to wystarczający czas, aby zużyć ten produkt...


Peeling jest dosyć sypkiej konsystencji, ale za to bardzo treściwej. Zawartość drobinek w dosyć ostry sposób poradziły sobie z martwym naskórkiem. Zaczerwieniona skóra tylko świadczy o tym, jak moje ciało jest dzięki niemu ukrwione i odpowiednio wygładzone ;)


Dla mnie niesamowitym wrażeniem było uczucie pozostawienia na ciele nawilżonej warstwy, niczym delikatna powłoka ochronna...Pewnie zasługą tego są olejki zawarte w składzie. Nawilżenie skóry jest tak pełne i nasycone, że nawet nie ma konieczności wmasowywania w skórę innych kosmetyków nawilżających...


Co mnie jeszcze w nim urzekło, to ta świeża nuta zapachowa, która niczym delikatny obłok pozostaje na mojej skórze... Jest ona delikatna, ale też wyczuwalna... Mam wrażenie, że gdy krew mocniej pulsuje w moich żyłach, aromat również jest bardziej intensywny... Choć możliwe, że to tylko moje subiektywne odczucie... Nie zmienia to jednak faktu, że jest to jeden z moich najlepszych peelingów z jakimi miałam do tej pory do czynienia...

Jeśli jesteście zainteresowani tymi kosmetykami, to odsyłam Was na stronę producenta dostępną - TUTAJ.

Kto z Was miał okazję już poznać kosmetyki tej marki???

https://www.facebook.com/pages/Full-Mellowpl/561915270531320

Pozdrawiam

LuxFly