niedziela, 1 czerwca 2014

Krem na dzień - Redox, Colyfine

Kochani,

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o moim ulubionym kremie na dzień, który stosuję już ok. 1,5 miesiąca i muszę Wam powiedzieć, że lepszego kremu do tej pory nie miałam ;)


Krem o pojemności 50 ml zapakowany jest w eleganckie pudełeczko z srebrnymi dodatkami przypominającymi mi łuski ryby...

Już obracając w dłoni pudełko, można dowiedzieć się wielu informacji o tym produkcie...




Po otwarciu pudełka moim oczom ukazał się szklany, gustowny słoiczek o podobnej tonacji kolorystycznej... Jego wieczko jest tak zaprojektowane, że odbija się w nim nasze oblicze - czyli najprościej mówiąc - w formie lustra ;) Dzięki takiej dogodności, nawet gdy zapomnę lusterka mogę z łatwością sobie poradzić ;))) - jeszcze nie próbowałam go wykorzystać przy robieniu makijażu - ale mam na to chętkę ;)))


W środku ukrył się ten rewelacyjny specyfik, o białej, dosyć gęstej konsystencji, która w tak łatwy i szybki sposób wchłania się w moją cerę, jakby była go spragniona i szybko go spijała...


Konsystencja tego kremo - żelu jest na tyle ciekawa, że mam wrażenie jakbym aplikowała na twarz aksamitnie miękką i delikatna jak mgiełka substancję...

Zapach jest bardzo subtelny i mało wyczuwalny... Podczas aplikacji już się ulatnia, ale mogę go porównać do subtelnego, kwiatowego aromatu...


Jego skład jest bardzo bogaty - matrykiny, kolagen, dysmutaza ponadtlenkowa, kwas hialuronowy, olej arganowy, alantoina, zielona herbata, wit. C, E to niektóre składniki tego kosmetyku... Tak, że ciekawy to on jest ;)))



Krem rewelacyjnie nawilża moją skórę oraz czuję, że jest ona wygładzona... Na szczęście nie zatyka porów ani nie pozostawia tłustego filmu - mam nawet wrażenie, że po natychmiastowym wchłonięciu się skóra delikatnie staje się zmatowiona... Nie wiem, czy to moje subiektywne odczucie, czy tak jest w rzeczywistości, ale właśnie tak to mogę opisać...


Dodatkowo zauważyłam napięcie mojej skóry i taki zdrowy, świeży wygląd...

Mimo dosyć wysokiej ceny ok. 70zł krem w całej swojej okazałości obronił się i zaliczam go do grona moich ulubionych produktów...


Można go zakupić w HEBE, ale również na stronie producenta - TUTAJ

Miałyście już okazję wypróbować ten kosmetyk???

Też Wam przypadł do gustu???

Buźka

LuxFly

9 komentarzy:

  1. Przyznam, że pierwszy raz widzę ten kosmetyk ;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet nie wiedziałam, że taka marka istnieje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Blanka dziękuję ;))) Będę to zmieniać;)

      Usuń
    2. Firmuje tez poprawiała : )

      Usuń
  4. Nie miałam okazji go poznać, ale fajnie, że się sprawdził u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń