piątek, 30 maja 2014

Szczuplejsza o 1 rozmiar??? - EVELINE Slim Extreme 4D Intensywne serum redukujące tkankę tłuszczową

Gdy po dzisiejszej kąpieli i wsmarowywaniu w pewne niedoskonale miejsca usłyszałam - pfffsssss, wiedziałam już,że recenzja Intensywnego serum redukującego tkankę tłuszczową jeszcze dziś pojawi się na blogu. ...


Serum zamknięte jest w srebrzysto - czerwonej tubce o pojemności 150 ml - kojarzy mi się z zimą... srebrnym, skrzypiącym śniegiem i czerwonym płaszczem...
 Z ogromną łatwością można dozować sobie odpowiednią ilość kosmetyku, a że tubka jest na tyle stabilna, można postawić ją na głowie, gdzie spokojnie kosmetyk będzie spływał do otworu - ułatwiając nam tym samym aplikację.


Przyznam się bez bicia, że ja jestem bardzo leniwa, aby systematycznie ćwiczyć, a wiem, że najlepsze rezultaty w zastosowaniu takich rodzajów kosmetyków są widoczne w połączeniu z ćwiczeniami. Dlatego też siadam na rower i już nic nie stanie mi na przeszkodzie, aby moja sylwetka poprawiła swoją kondycje na najbliższy czas...


Kosmetyk wmasowuję okrężnymi ruchami na brzuch, pośladki i uda. Jego mentolowy zapach jest wyczuwalny już po samym otwarciu i bardzo intensywny. Konsystencja jest biała, balsamowa i stosunkowo lekka.


Po pierwszym użyciu doznałam szoku, gdyż mrożący efekt był tak mocno wyczuwalny przez ok 15 minut, że zamroził mnie na ten czas. Jest to podobno efekt natychmiastowego działania na partie naszego ciała, jednakże jest on tak mrożący krew w żyłach, że pozostawia uczucie pieczenia, dlatego idealnie nadaje się na stosowanie letnią porą, gdy zmrożenie pewnych miejsc pozwoli nam osiągnąć przyjemne uczucie schłodzenia temperatur naszych ciał ;)...

Po regularnym stosowaniu produktu ok. 1 miesiąc, krem zakończył już swój żywot i został sprawdzony na wszystkie możliwe sposoby...


Powiem Wam, że doznałam lekkiego szoku, gdy zauważyłam, że moje ubrania zaczynają spadać ze mnie...

Moim kompleksem kobiecości, jest brzuch, który po ciąży wygląda okropnie i sprawił, że ukrywam go na wszelkie możliwe sposoby... Po regularnym stosowaniu produktu zauważyłam napięcie mojej skóry, ujędrnienie i wygładzenie. Wszak daleko mi jeszcze do pięknego, wyrzeźbionego brzuszka ale efekt jaki pozostawia to serum ogromnie przypadł mi do gustu....

Za serum zapłacimy ok. 22zł, więc jest to cena produktu wartego wypróbowania...

Wy też macie problemy z piękną sylwetką??? A może znacie jakieś złote środki na problem z rozstępami???

Pozdrawiam

LuxFly

środa, 28 maja 2014

Spotkanie blogerek w Krakowie 24.05.2014r. - relacja cz. 2

Kochani,

Nadszedł czas na pokazanie Wam nowości kosmetycznych, jakimi hojnie obdarowały nas firmy podczas naszego spotkania blogerskiego.

Powiem Wam szczerze, że same z Ają - drugą organizatorką, nie zdawałyśmy sobie sprawy, że kumulacja będzie tak obfita ;)))

W tym miejscu chcę serdecznie podziękować firmom, które nam zaufały i obdarowały takimi wspaniałościami!!!

A oto nasi sponsorzy


W takim razie zaczynam prezentację ;)))



Na zakończenie była licytacja zorganizowana przez Zosię i udało mi się powalczyć o dwa kosmetyki ;)))

Oraz prezent od Zosi dla organizatorek

i Kornelii


To teraz zabieram się za testowanie ;) Jeśli jesteście ciekawi jakiegoś produktu to piszcie w komentarzach ;)))

Pozdrawiam







poniedziałek, 26 maja 2014

Spotkanie krakowskich blogerek - relacja cz.1



Nie mogę uwierzyć, że już jesteśmy po spotkaniu… 

Cały czas widzę oczami nasz wspólny dzień, gdzie w wyborowym towarzystwie w oprawie uśmiechów, rozmów i żartów 12 dziewczyn połączyła wspólna pasja i chęć dzielenia się nią z innymi… 

A wszystko zaczęło się….

24 maja zaraz po przebudzeniu, a raczej nieprzespanej nocy z duszą na ramieniu wyskoczyłam z łóżka, a w głowie tłoczyły się myśli… 
Czy o wszystkim pamiętałam??? 
Jak to będzie wyglądało?? 
To już dziś… 

No cóż… Jako organizatorka spotkania razem z druga organizatorką - Ają i Julią, która przyszła nam z pomocą, od rana dopinałyśmy ostatnie kwestie dotyczące spotkania.

Gdy hejnał z wieży mariackiej wygrywał swoją melodię o godz.12.00 wszystkie uczestniczki spotkania udałyśmy się do pewnego miejsca, które dla dziewczyn było owiane tajemnicą…


The Secret Soap Store ugościło nas w najlepszy sposób. Pani Joanna Bogusz przywitała nas promiennym uśmiechem, a ja poczułam się jak Alicja w Krainie Czarów widząc tyle wspaniałości jakie mnie otaczały. 


Firmowy sklep TSSS mieści się w nowym pasażu Galerii Krakowskiej obok Dworca Głównego, więc jeśli jesteście w pobliżu to musicie odwiedzić to miejsce – łatwo dotrzeć, bo zapach produktów jest wyczuwalny już z daleka i przyciąga do tego urokliwego miejsca.


Tutaj dosłownie w namacalny sposób odkryjecie świat natury, piękna i wyjątkowości...

                                                                To ja razem z Ają ;)

Wybór produktów jest tak ogromny, że każdy znajdzie coś dla siebie. To właśnie tutaj możecie wąchać, dotykać a nawet próbować ;))) 




Wspaniałe chwile urozmaicił nam przepyszny tort, który przygotowała dla nas Cukiernia pod Arkadami, bo przecież słodkości nigdy nie za wiele ;) 


Smak był wyborny!!! Jeśli tylko macie chęć wypróbować przepysznych wypieków to zapraszam do Cukierni.

Następnie nasze kroki skierowały się do Alchemia od Kuchni


To docelowy punkt naszego spotkania. 
To tutaj spędziłyśmy wspólnie kilka godzin, które były tak cenne, że każda minuta utkwiła mi w pamięci…
 Pogaduszki były przeplatane prezentami od Sponsorów, za które chcę bardzo serdecznie podziękować.


Na zdjęciu od lewej - ja, Aja, Julia, Blanka - której chcę z serca podziękować, że nie odmówiła nam  zaproszenia na spotkanie oraz kawałek Klaudii ;)))
Miałyśmy okazję spotkać się osobiście z przedstawicielami kilku firm.

Na sam początek zapoznanie z produktami firmy Bioxsine... 


Profesjonalne podejście przedstawicieli sprawiło, że z oniemieniem słuchałyśmy informacji.
 
Kolejnym przedstawicielem była Pani z Maroko Sklep.


To właśnie dzięki niej poczułam marokański klimat, który na chwilę został przeniesiony do Alchemii… Czarne mydło, olej arganowy, glinki i inne produkty, które znane są ze swoich zbawiennych właściwości zostały nam zaprezentowane i w namacalny przez nas sposób wypróbowane…


Natomiast pan Maciek - przedstawiciel firmy Iwostin przybliżył nam misję marki oraz w ciekawy sposób przekazał nam informacje na temat produktów.


Po zakończonych prezentacjach miały miejsce rozmowy,degustacje i wspólne spędzanie czasu, choć dla mnie było go o wiele za mało...




 Na koniec dzięki hojności Zosi, która oddała swoje osobiste kosmetyki na licytację na zacny cel – pomoc dla kotka chorego na białaczkę...


Oprócz licytacji poprosiłyśmy dziewczyny, aby każda z nich przyniosła coś dla innych zwierzaczków, które są w potrzebie... I w ten sposób uzbierałyśmy ok. 50 kg karmy oraz zabawki ;)

To był wspaniały dzień, który utkwił mi głęboko w pamięci… To dzięki Wam spełniło się moje kolejne marzenie jako organizatorki...


 A oto i nasza szczęśliwa gromadka - Ewelina, Kornelia, Basia, Julia, Aja, Aneta, Justyna, Klaudia, Magda, Zosia, Blanka i kawałek mnie ;)

Dziękuję dziewczyny za każdy uśmiech, dobre słowo, miły gest i że towarzyszyłyście nam w tym dniu. 

Przedstawicielom firm dziękuje za przybycie, które wzbogaciło nasze spotkanie a wszystkim firmom za zasponsorowanie upominków.


Już niedługo pojawi się 2 część relacji z krakowskiego spotkania blogerek… Ja dzisiaj wypełniona szczęściem i radością życzę Wam udanego tygodnia!!!!