wtorek, 28 marca 2017

Chińskie cienie. Wesoła zabawa dla wszystkich - Wydawnictwo Egmont


Pamiętam to jak dziś... Wieczorem, gdy jako dzieciaki leżeliśmy już grzecznie w swoich łóżkach, a nie chciało nam się spać, najlepszą formą zabawy było układanie dłoni, które przybierając dany kształt rzucały cień na ścianę, a my - jako rodzeństwo odgadywaliśmy co to może być... ;) Nasze układy dłoni, to była istna prowizorka, bo nikt nas tego nie uczył... 

Dzisiaj natomiast chcę Wam pokazać świetną książkę, która pozwoli wyczarować cuda z użyciem dłoni i cienia no i również dodatkowo przygotowanych szablonów ;)



Książka "Chińskie cienie"  w swojej prostej formie przedstawia wzory układania dłoni, tak, że możemy z nich układać cuda!!! Jej biało - czarna kolorystyka potęguje odbiór, a znajdujące się na sąsiedniej stronie krótkie wierszyki, które w zabawny sposób ilustrują słowami przedstawione cienie (moje dziecko zapamiętuje je natychmiastowo i już większość z nich recytuje ;)







Na końcu książki znajdują się również dodatkowe rekwizyty, które można wyciąć i wykorzystać podczas zabawy lub przygotowanego spektaklu teatralnego ;)



Książka stanowi nie tylko świetną alternatywę na długie wieczory, ale również rozwija wyobraźnię dziecka, który przy użyciu cieni może wyczarować pełną magii scenerię...

Znacie tę książkę???

Kasia 

Nowości kosmetyczne - CHIODO Pro

Witam Was wiosennie ;) 

Jak się czujecie? Mi przesilenie daje popalić,ale znalazłam już na to sposób i nie zapeszając czuję się każdego dnia coraz lepiej, a znużenie odchodzi w niepamięć ;)

Dzisiaj chciałbym pokazać Wam niespodziankę, która do mnie wczoraj dotarła ;)


Pięknie zapakowane pudełeczko od marki Chiodo Pro było dla mnie ogromnym zaskoczeniem ;)

W środku znajdowały się produkty do paznokci ;)


Szary i fioletowy lakier do paznokci wygląda zjawiskowo ;)


oraz dwa lakiery hybrydowe w pastelowych odcieniach, które idealnie wpasowują się w mój gust ;)

Pora teraz zadbać o dłonie i nacieszyć się tymi pięknościami ;)


A jak wygląda kondycja Waszych dłoni i paznokci?

Szczęśliwego dnia i wiele słońca ;)

Kasia

piątek, 24 marca 2017

Pielęgnacja z Bishojo - krem wodny regenerujący

Witajcie ;)

Budząc się rano w moich myślach pojawił się jeden wyraz... Dziś piątek ; ) Na początek tego dnia zapraszam Was na nowy post, w którym opowiem Wam o mojej nowości kosmetycznej, którą testuje już kilka tygodni ;)

O kosmetykach Bishojo pisałam Wam  TUTAJ oraz TU.

Dzisiaj nadszedł czas, abyście poznali mojego faworyta w zakresie pielęgnacji cery, a jest nim krem wodny regenerujący.



Pierwsze spojrzenie na ten kosmetyk i już możemy zachwycać się nad jego szatą graficzną... Minimalizm, delikatność, elegancja nie pozwala mi oderwać od niego wzroku.

Na opakowaniu znajdziemy najważniejsze informacje o produkcie...



A po jego otwarciu naszym oczom ukazuje się 30 ml tubka. Ciekawym rozwiązaniem jest umieszczenie w środku opakowania innej próbki z kremem. Świetne rozwiązanie i możliwość wypróbowania na własnej skórze innych kosmetyków tej firmy ;)



Sama nazwa "krem wodny" wiąże się z konsystencją produktu, który jest wodnisty i lekki. Jego formuła sprawia, że wchłania się natychmiastowo nie pozostawiając na skórze tłustego filmu. Wręcz jestem skłonna stwierdzić, że moja skóra "wypija" go! Dobra porcja wody i nawilżenia na cały dzień ;)



Krem w swoim przeznaczeniu jest fantastyczny!!! Moja skóra po jego zastosowaniu staje się nawilżona i błyskawicznie wygładzona. Zawarte w nim składniki odżywcze i nawilżające działają cuda na mojej cerze, która mimo wiosennego przesilenia wygląda na zdrową i wypoczętą. 



Krem świetnie współpracuje z makijażem, przez co idealnie sprawdza się również jako serum lub baza pod makijaż, wydłużając tym samym trwałość naszego makijażu.



Ja jestem nim zauroczona i zachwycam się przy każdej aplikacji ;) Jego cena to koszt 39zł i jest tego wart!!! 

Znacie kosmetyki marki Bishojo?

Pozdrawiam i życzę udanego piątku ;)

Kasia

czwartek, 23 marca 2017

Pielęgnacja z Indigo - ekskluzywna kompozycja zapachowa w kosmetykach INDIGO Home Spa

Kochani ;)

Pamiętacie post w którym pokazywałam Wam nowości kosmetyczne marki Indigo?

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o kosmetykach do pielęgnacji z linii HOME SPA. 



Balsam do ciała Indigolicious  zamknięty jest w praktycznym opakowaniu z pompką, który skrywa w sobie wiele niespodzianek i to tych najprzyjemniejszych ;)

Zapach w kosmetykach to u mnie jeden z ważniejszych czynników, które decydują o zakupie danego kosmetyku. Tutaj zapach odgrywa pierwszorzędną rolę, gdyż balsam w zupełności może zastąpić stosowanie perfum!!! Jest to aromat zdecydowanej i pięknej kobiety... 



Ten balsam stosuję rano, przed  wyjściem do pracy. Otula on moje ciało mocną i ciepłą nutą zapachową, która idealnie współgra z budzącą się do życia przyrodą... Po rozsmarowaniu kosmetyku na skórze przez kilka godzin uwalnia się aromat, który jest przy mnie cały czas. 



Konsystencja balsamu jest lekka i z łatwością rozprowadza się po ciele natychmiast w nią wnikając. Pozostawia ona nawilżoną oraz wygładzoną skórę... Ten kosmetyk uzależnił mnie od siebie. Jestem nim zauroczona, a moja skóra dopieszczona...



Drugim produktem jest krem do rąk , który podobnie jak balsam do ciała łączy w sobie unikalną, odżywczą recepturę 9 składników aktywnych połączoną z przepięknymi zapachami. Posiadają jednak gęstszą konsystencję. Tak jak balsamy Indigo, kompleksowo pielęgnują skórę, wyrównując jej koloryt. Sprawiają, że dłonie stają się delikatne, a ich skóra jest elastyczna i gładka.




Zobaczcie na fikuśne opakowanie tego kosmetyku ;) Czyż nie prosi się tylko o to aby chwycić go w dłonie i używać? Ja osobiście bardzo doceniam wkład pracy w detale, które jako "małe, niewinne smaczki" sprawiają, że kosmetyk staje się wyjątkowy... 



Konsystencja tego kosmetyku jest bardzo lekka, kremowa i przyjemna... Natychmiastowo się wchłania pozostawiając dłonie zadbane i... pachnące!!! Och... Ten zapach... Jestem nimi oczarowana i zachwycam się przy każdej aplikacji... Nic też dziwnego, że sięgam po niego bardzo często, a każdy kto jest obok - czy to w pracy, czy na spotkaniu chce go również wypróbować rozczulając się na jego widok...




Te kosmetyki nigdy się nie znudzą... Ich walory tylko przyciągają do siebie nowe osoby, które uzależniają się od nich i nie wyobrażają dalszego funkcjonowania bez tych produktów... Sama przeżywam to uzależnienie... I chcę ich więcej...

A Wam również przypadły do gustu te kosmetyki?

Kasia

środa, 22 marca 2017

Łyk grejpfrutowego szampana w mojej wannie - Absolute Care - peeling shower gel red grapefruit

O marce Absolute Care nie słyszałam, do momentu jak w moje ręce trafił produkt do kąpieli, którego wygląd przypomina mi butelkę szampana!!! Zresztą o mało go z tym trunkiem nie pomyliłam ;)

Linia kosmetyków Absolute Care jest stworzona po to, aby dbać o Twoje ciało, skórę i samopoczucie. Formuła kosmetyków oparta całkowicie na składnikach naturalnych, które koją Twoje zmysły podczas stosowania.Wszystkie kosmetyki Absolute Care produkowane są w Izraelu u wybrzeży Martwego Morza. 




Wiecie doskonale, że przepadam za różnymi "umilaczami" do kąpieli. Sama osobiście uważam, że kąpiel stanowi idealny sposób na zrelaksowanie się i to właśnie ona wpływa zbawiennie na moje ciało i duszę po ciężkim dniu...


Więcej o ciekawych produktach do kąpieli możecie poczytać w wpisie - Przyjemność dla ciała i ducha - umilacze do kąpieli, czy też o Kryształkach do kąpieli - Kneipp.


Natomiast orzeźwiający żel pod prysznic z peelingiem stanowi kolejną odsłonę moich kąpielowych odkryć, który wzbogacony pobudzającymi aromatami owoców oraz minerałami z Morza Martwego pozwala odprężyć się i odzyskać energię po całym dniu...




Pora na łyk przyjemności ;) Żel który świetnie oczyszcza skórę i delikatnie peelinguje sprawia, że jest ona soczysta, gładka i elastyczna. Jego zapach jest tak świeży i energetyzujący, jakbym miała wrażenie, że peelinguję się owocem grejpfruta ;)


Znacie ten produkt??? Ja bardzo go polecam ;)


Kasia

wtorek, 21 marca 2017

Lucky Luke - recenzja komiksów - Wydawnictwo Egmont


Lucky Luke to ostatnio ulubiona pozycja książkowa mojego dziecka, a tym samym i ja poznałam kolejne przygody kultowej bajki, którą oglądałam będąc małym dzieckiem ;) 



Jesse James to kolejna nowość komiksowa Wydawnictwa Egmont, która w humorystyczny sposób przedstawia perypetie amerykańskiego Robin Hooda, który zabierał bogatym, a rozdawał biednym? - No tutaj już było gorzej...





Fabuła przedstawiona w tym komiksie jest na tyle ciekawa i rozrywkowa, że pochłania się ją "jednym tchem". Oprawa graficzna przypadła mi do gustu, a perypetie bohaterów przedstawione są w tak ciekawy sposób, że na pewno będziemy do niej wracać ;)

Nie mniej ciekawym komiksem jest kolejny tomik - Fingers.



Tym razem do gangu Daltonów dołącza znany iluzjonista Fingers, który potrafi swoimi sztuczkami zdziałać cuda - potrafi uwolnić się z więzów, uciec z więzienia czy niepostrzeżenie wyjąć z czyjejś kabury rewolwer. Na łamach pierwszych stron autorowi udało się przedstawić w ciekawy sposób zabawną historię z interesującą postacią iluzjonisty.





Nowości komiksowe prezentują się ciekawie i z przyjemnością wtopiliśmy się z moim synem w akcje odgrywaną na Dzikim Zachodzie ;)

Czy pamiętacie Lucky Luka???

Pozdrawiam ;)

Kasia

poniedziałek, 20 marca 2017

Najlepszy produkt do czyszczenia pędzli i gąbek do makijażu? - Isana olejek pod prysznic

Witajcie Kochani!!!

Znów poniedziałek!!! Głowa do góry i bierzemy się do roboty!!! Do kolejnego weekendu zostało jeszcze tylko 5 dni!!! Więc cała naprzód!!!

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o produkcie, który podbił blogosferę i to w innej funkcji niż jest do tego przeznaczony ;) Mowa oczywiście o olejku pod prysznic Isana.

Zachwycona pozytywnymi opiniami sama po niego sięgnęłam, który na półce w Rossmannie cierpliwie na to czekał ;)


I jak się sprawdził?







Olejek wszystkie zanieczyszczenia rozpuszcza natychmiastowo!!! Teraz doczyszczenie pędzli, czy gąbeczki nie sprawia już żadnego problemu ;) Czemu ja go wcześniej nie kupiłam??? Usuwa wszelakie zanieczyszczenia i to w mgnieniu oka!!! Teraz czas poświęcony na czyszczenie akcesoriów kosmetycznych stał się o wiele krótszy, a pędzle i gąbki wyglądają jak nowe ;)


Olejek świetnie się spienia i rozpuszcza brud. Zwilżam pędzel czy gąbeczkę i wylewam odrobinę olejku na płytkę, pocieram włosiem o wypustki i po chwili pędzel wygląda jak nowy!!! Dodatkowo mam wrażenie, że działa on fantastycznie na włosie pędzli, które są takie miękkie i delikatne ;)



Ja jestem oczarowana tym kosmetykiem, tym bardziej, że cena ok. 7zł wprawiła mnie w zachwyt!!! Jego wydajność też jest imponująca, a ja cieszę się czystymi akcesoriami ;)



Wy też jesteście zachwyceni tym produktem?

Szczęśliwego poniedziałku!!!

Kasia

piątek, 17 marca 2017

Nowości obuwnicze - Czas na buty ;)

Witajcie ;)

Jak Wasze przygotowania do wiosny???  U mnie domowe porządki są już ogarnięte, więc pora odświeżyć szafę na wiosnę ;) Dzisiaj rozpocznę od kilku nowości obuwniczych, które zamówiłam w bardzo przystępnej cenie. Zakupiłam 4 pary butów korzystając z promocyjnych egzemplarzy lub nowości na stronie Czasnabuty.pl 



Jest to już kolejne zamówienie z tego sklepu i jestem bardzo zadowolona z butów, które do tej pory od nich mam. Podczas zakupów skorzystałam również z 25% rabatu  z okazji Dnia Kobiet i podsumowując średnia cena za 1 parę waha się w granicach 30 - 35zł ;) 

Stylowe obuwie wiosenne - w odcieniu niebieskiego wykonane z zamszu i lakierowanej skórki.




Slip ony z efektowną kokardą - zakupiłam je w odcieniach różu. Wykonane są z ekologicznej skóry.




Zamszowe trampki z kokardą - w odcieniach szarości i srebra. 





Trampki New Age - w odcieniach czerwieni, sznurowane.




Wszystkie pasują świetnie. Moja długość stopy wynosi 24,5 cm więc dobierałam rozmiar kierując się tabelą rozmiarów. Jest to numer 37 lub 38. 

Jestem bardzo zadowolona z moich nowych zdobyczy ;) Teraz pora je sprawdzić ;) Tylko niech już będzie ciepło ;)

Buziaki ;)

Kasia